Kto łamie prawa człowieka w Górskim Karabachu

16-06-2015

Po rozpadzie ZSRR powstała Republika Górskiego Karabachu (RGK), obejmująca tereny zamieszkałe w większości przez Ormian, oraz region Shahumyan należący tradycyjnie do Azerbejdżanu. W 1991 r. odbyło się referendum, zbojkotowane przez Azerów, na podstawie którego doszło do secesji RGK od Azerbejdżanu. To wywołało konflikt zbrojny, który doprowadził do masowych przesiedleń zarówno ludności azerskiej, jak i ormiańskiej. W 1994 r. pod auspicjami OBWE podpisano umowę o zawieszeniu broni. Przed przystąpieniem do Rady Europy w 2001 r. obydwa państwa zobowiązały się do pokojowego rozwiązania konfliktu.

Sześciu azerskich Kurdów żyjących w mieście Lachin zwróciło się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargą na Armenię, wskazując, że w wyniku konfliktu w Górskim Karabachu nie mogli wrócić do swojego domu i utracili pozostawiony tam majątek, czym został naruszony art. 1 protokołu 1 do konwencji (prawo własności), art. 8 konwencji (prawo do życia prywatnego i rodzinnego), art. 13 (brak skutecznego środka odwoławczego) oraz art. 14 (dyskryminacja ze względu na przynależność etniczną). Na poparcie swoich twierdzeń skarżący przedstawili metryki urodzenia oraz akty własności (sprawa Chiragov i inni przeciwko Armenii, skarga nr 13216/05). Miasto Lachin było wielokrotnie atakowane podczas wojny, zarówno przez siły azerskie, jak i ormiańskie.

Wielka Izba trybunału w wyroku z 16 czerwca 2015 r. rozstrzygnęła na wstępie, czy Armenia rzeczywiście sprawowała kontrolę nad Lachin oraz czy w związku z tym może ponosić odpowiedzialność za naruszenie konwencji. To dzięki zaangażowaniu Armenii, wsparciu militarnemu i finansowemu doszło do utworzenia RGK. Obywatele mieszkający na terenie republiki w celu odbycia zagranicznych podróży musieli uzyskać ormiański paszport. Tym samym strasburscy sędziowie doszli do wniosku, iż Armenia sprawowała efektywną kontrolę nas terytorium i odpowiada za naruszenia praw człowieka.

Armenia stała się członkiem konwencji od 2002 r., podczas gdy wydarzenia w Lachin miały miejsce na początku lat 90. Ze względu jednak na brak mechanizmu umożliwiającego uzyskanie rekompensaty za pozostawione terytorium doszło do ciągłego naruszania prawa własności skarżących. Trybunał zauważył, że Armenia musiała pomóc tysiącom swoich obywateli z terenów objętych konfliktem zbrojnym, co nie zwalniało jej jednak z obowiązku pomocy obywatelom Azerbejdżanu, którzy musieli opuszczać zamieszkane przez nich regiony. Władze Armenii miały wystarczająco dużo czasu, aby ustanowić mechanizm zabezpieczania lub rekompensaty za utracone mienie zgodnie ze standardami Rady Europy i ONZ. Fakt, że skarżący od 23 lat nie mają dostępu do swoich domów i nie mogą do nich powrócić, stanowi nieuzasadnioną ingerencję w ich życie prywatne i rodzinne. Ponadto władze Armenii w postępowaniu przed ETPC nie wykazały, iż ustanowiły skuteczny mechanizm uzyskania rekompensaty za utracone mienie przez azerskich uciekinierów. Brak takiego prawnego środka stanowi naruszenie art. 13 konwencji. Trybunał uznał, że ze względu na stwierdzenie naruszenia wielu artykułów konwencji nie ma potrzeby rozpoznania skargi dotyczącej art. 14 tego aktu.

ETPC nie zadecydował o wysokości zadośćuczynienia w sprawie, pozostawiając tę kwestię do późniejszego rozstrzygnięcia. Powinien być to sygnał dla władz Armenii o potrzebie jak najszybszego zagwarantowania rekompensaty dla skarżących. W trybunale na rozpoznanie czeka ponad tysiąc podobnych skarg. Ich rozstrzygnięcie będzie zależało od sposobu wykonania wyroku w sprawie Chiragov przez Armenię.

Trybunał jednak dał sygnał stronom konfliktu zbrojnego, że nie tylko Armenia powinna podjąć kroki w celu zagwarantowania ochrony praw człowieka i oba państwa powinny w końcu wdrożyć plan pokojowy. Warto odnotować, że również 16 czerwca zapadł wyrok w sprawie Sargsyan przeciwko Azerbejdżanowi, dotyczący ormiańskiego uchodźcy, który nie mógł wrócić do swojego domu znajdującego się w regionie Shahumyan (tereny te ze względu na konflikt o Górski Karabach pozostają pod kontrolą Azerbejdżanu). Sędziowie uznali, że azerskie władze, podobnie jak ormiańskie, miały obowiązek zagwarantowania odpowiednich mechanizmów przywrócenia własności czy też odszkodowania za jej utratę obywatelom Armenii.

Dominika Bychawska-Siniarska

Całość wyroku

Tagi: